Moja poczta poinformowała mnie o komenatrzu na Flakerze, a mnie samą złapało chwilowe zawieszenie: "Flaker? Że co to?"
Wtedy nadszedł moment, kiedy pacnęłam się w czoło, rzuciłam spojrzenie Norbertowi, który teraz spoczywa na kanapie, ucząc się równie pilnie, jak ja sama. Co też studia robią człekiem?! Zapomniałam! Zapomniałam! Zapomniałam! I źle mi z tym!
Niemniej jednak, skoro komentarz, który mnie obudził dotyczył uroczego #Szeptem, to może czas napisać coś o Crescendo?
W skrócie telegraficznym: przeczytane! Co prawda w angielskiej wersji językowej, ale jeśli mam być szczera - chyba właśnie taką wolę. Świetnie było móc czytać wypowiedzi Rixona z całą ich irlandzkością! A także genialne teksty Vee z masą cuuuudaśnyyyych słów *.*
Podsumowanie: mam niedosyt! I to taki... Poważny! Nie wiem jak wytrzymam do chwili, gdy trzeci tom wpadnie w moje łapki! AAARRRG!
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
To, taka krótka notka, żeby się pochwalić piechem, na dłuższe czasu brak - hej, hej matura!
A na focie Norbert i Bećka, cóż... i tak to pies okazał się większy od krowy!
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
az dodałem tego flaka do historyjki:z życia flakera......
-
az superowo! ...prezentuje się całkiem rasowo :) miłej współpracy z Norbim i powodzenia w przygotowaniach do matury :) [odpowiedz]
-
sebinho fajne!
-
Czarlajna @az - to jest Norb, bo mi się Norbi źle kojarzy xD a za powodzenie nie dziękuję! :P [odpowiedz]
-
gyan fajne!
- pokaż wszystkie komentarze
miałam naskrobać recenzję nieco dłuższą, ale mam wrażenie, że mi nie poszło! niemniej jednak zapraszam ciekawych do odczytania mojego bredzenia w klimacie #Szeptem pod tym adresem:
all-over-again.blog.onet.pl
ostrzec jednak muszę, że jest to mój prywatny blog i w notce zawarłam nie tylko pseud-recenzję. czytajcie co chcecie!
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
gyan fajne!
No, to cóż. Pozdrawiam ;]
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
bolekczyta twórczych chwil w takim razie życzę...;) [odpowiedz]
-
szeptem-fitzpatrick już się boję... [odpowiedz]
Numer trzy - rodzic, to idiota. Nigdy nie wie co dzieje się z jego dzieckiem nawet, gdy to jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie, ale to już tradycja. No, wyjątkiem jest Potter - w końcu jego starszych już nic nie interesuje.
To tyle, ale mogłabym dłużej! Na to jednak nie mam czasu. Arg!
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
bolekczyta z przyjemnością poczekam na to "dłużej" [odpowiedz]
Ponieważ uwielbiam doszukiwać się rzeczy nieistotnych, po przeczytaniu #Szeptem dopatrzyłam się takowej sprawy: Chauncey, którego poznajemy w 1565 ma jakieś 190 cm wzrostu (o tym dowiadujemy się kawałeczek dalej, a jeszcze dalej autorka informuje nas, że Jules to Chauncey), co w tamtych czasach byłą wręcz anomalią równą gigantyzmowi - w ów czas facet był wysoki, gdy przekroczył 1,7 metra.
Tak, tak - nikogo to nie interesuje, ale chciałam jedynie zauważyć, iż autorki mają skłonności do przerysowywania wzrostu swoich bohaterów. Stworzony przez Anne Rice Lestat również cierpiał na gigantyzm.
Rozbawił mnie jeszcze wątek matki. Może to ja żyję w jakiejś utopii, ale nie potrafię sobie wyobrazić, by moja mam interesowała się jaką średnią ma mój potencjalny chłopak, lub też wciskała delikwenta w zastępy sportowców.
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
bolekczyta imponująca przenikliwość;) [odpowiedz]
-
Czarlajna @bolekczyta - a tam imponująca, to jest po prostu wyszukiwanie w głowie faktów i łączenie ich z książką XD [odpowiedz]
Przy okazji, @szeptem-fitzpatrick - cudaśny rym XD i nie - #Szeptem nie jest zawieszone tak jak Zmierzch. Ale dość o emo-sadze.
Zarwałam trochę nocy i w efekcie musiałam zrezygnować z próbnej matury z gegry, ale warto było.
Dawno nie wciągnęła mnie tak żadna książka (ehem, a ostatnio czytało się Granicę Nałkowskiej i Żeromskie bzdury), a mówiąc dawno - zdaje się, że ostatnią taką książką był Potter V.
Miałam napisać coś wczoraj, ale się nie dało więc:
Uwielbiam Vee, jest taka poprawnie kredziasta! Przypomina mi kółko różańcowe z mojej klasy.
Nora - ot, taka niby to zwykła nastka, jakich pełno dziś w literaturze dla nastolatek, ale jest ok.
Patch - właśnie pobił postać Damona Salvatore (za dużo wampirów! oj, za dużo!), jak dotąd mojego ulubionego wrednowatego bohatera literackiego.
Czepiać będę się później, bo zdaje się, że mam coś jeszcze do powiedzenia, ale miejsca mi brak!
Ogółem: ja chcę jeszcze! :D
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
szeptem-fitzpatrick Juuupi!!!! A na "jeszcze" musisz poczekać do jesieni - wtedy kontynuacja "Szeptem" - "Crescendo" [odpowiedz]
-
szeptem-fitzpatrick Juuupiii!!! Na dalszy ciąg historii Nory i Patcha musisz poczekać do jesieni 2010. Wtedy ukaże się kontynuacja "Szeptem" pt. "Crescendo". [odpowiedz]
-
szeptem-fitzpatrick #flaker przez moment niedomagał i teraz musicie czytać 2x to samo #fail [odpowiedz]
-
bolekczyta Super! Dzięki za czas, odwagę, i miłe słowa. Z niecierpliwością czekam na "czepialstwo" ;) [odpowiedz]
-
bolekczyta dodałem tego flaka do historyjki:Szeptem
-
Mia fajne!
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
bolekczyta grunt to godzić przyjemność z obowiązkami [odpowiedz]
-
szeptem-fitzpatrick ale przerwałaś sobie lekturę na próbną maturę? (ładny rym?) [odpowiedz]
Wczoraj dostałam #Szeptem i zaczęłam czytać.
Czasu mam nie wiele (matura, matura, korki z matmy, matura, matura), ale udało mi się wykroić go na 70 stron. Co myślę?
Przypomina mi Zmierzch. Baaaardzo. A to, zdaje się nie zbyt dobrze? Zwłaszcza, że Meyerowej sagi raczej nie trawię.
Gdyby Zmierzch nigdy nie wyszedł, Szeptem zainteresowałoby mnie o wiele bardziej, a tak wciąż dopatruję się podobieństw. A w oczy najbardziej rzuca się... BIOLOGIA!
Dobra, teraz pozytywy.
Jeśli wciąż mam porównywać do twórczości Steph - Becca ma fajniejszy styl, a moje niekontrolowane wybuchy śmiechu ograniczają się do cichych chichotów w miejscach, gdzie prawdopodobnie jest to zabiegiem autorki.
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
laurie ja tam zmierzchu nie czytałam i nie widziałam, więc pewnie mam ten komfort, o którym mówisz sama dobiłam do 100którejś strony i czekam na chwilę wolności [odpowiedz]
-
bolekczyta nie czytałem "Zmierzchu", a w stylu Fitzpatrick podoba mi się zwięzłość [odpowiedz]
-
szeptem-fitzpatrick co rozumiesz przez "biologia"? [odpowiedz]
-
bolekczyta dodałem tego flaka do historyjki:Szeptem
-
Czarlajna @szeptem-fitzpatrick - Bells i Edek również siedzieli razem na lekcji biologii, tyle, że byli mega zawieszeni... zresztą, jak cała saga Twilight. [odpowiedz]
-
szeptem-fitzpatrick @Czarlajna - aaaa, rozumiem że "Szeptem" nie jest zawieszone? [odpowiedz]
No, mniejsza. Nie wyraziłam jeszcze głębokiej radości z faktu "being that ones", czyli mieć #Szeptem :D
Cieszę się, więc ogromnie/okrutnie i niecierpliwie czekam na egzemplarz książki! Tylko... Znajomi twierdzą, że chyba nie powinnam się zabierać za "recenzowanie"... Po tym, co się stało z "Księżycem w Nowiu"... oj, nieładnie było!
I co teraz? Teraz życzę wszystkim Wesołych Świąt, Bogatego Zająca i Smacznego Jaja, a ja wypiję sobie kawkę z mojego Starbucks-cup'a XD
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
anakh #flakzyczenia [odpowiedz]
-
anakh wesołych prezentów radości i uśmiechu oraz śniegu na bałwanka [odpowiedz]
Otóż, pewnego wieczoru kumpel i ja wracaliśmy z koła teatralno-wokalnego. Oboje w nie najlepszych nastrojach, choć w sumie nie rozumiałam do końca dlaczego Paweł był tego dnia był tak przybity.
Jak zawsze, po próbie wracaliśmy do domów wałem, a że tego dnia wiało dość mocno, to wdrapanie się po zmaltretowanych stopniach zajęło mi trochę czasu. Dostawszy się na "zdradliwy szczyt", zlokalizowałam Pawła i ruszyłam z nim na przód.
Po kilku minutach usiedliśmy na ławce, gdyż kumpel oświadczył, że jest nieco zmęczony.
I wtedy...
Paweł musnął wargami delikatnie moje usta, które wygięły się w delikatnym uśmiechu, wtedy delikatne muśnięcie, zmieniło się w delikatny pocałunek, który zakończył się...
Moim głośnym śmiechem.
Zdezorientowany kumpel zerwał się z ławki i niemal pognał przez wał, a ja za nim, nie mogąc przestać się śmiać. Potem bardzo długo się do mnie nie odzywał!
#szeptem
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
max_koluszky fajne!
-
bolekczyta fajne!
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
Czarlajna łał - ledwo wbiłam, a już mnie ktoś wita - no, to hej :D
miłe to, że ktoś zauważa nowego użytkownika ^^ [odpowiedz] -
anakh witaj [odpowiedz]
-
sebinho siemanko!!! :-) [odpowiedz]
-
D3X hello ;) [odpowiedz]
-
przecier fajne!
-
vee cze. spoko, odnajdziesz się :) potrzeba czasu [odpowiedz]
Ładuję...
