- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
kck Z wlasnego doswiadczenia moge napisac, ze przestalbys pisac takie rzeczy gdybys zalozyl wlasny sklep snowboardowy. Niestety pewnych rzeczy nie da sie uniknac. [odpowiedz]
-
Lesiu @anvee - dlatego nie podałem tu nazwy sklepu, bo taka sytuacja może się wydarzyć. Ja po prostu uważam, że w takich sytuacjach powinna istnieć lepsza komunikacja ze strony obsługi sklepu aby to nie klient się musiał dopytywać o przesyłkę. [odpowiedz]
-
ekomercyjnie branża nie kuluje, kuleją poszczególni sprzedawcy, a to niestety rzutuje na wizerunek całości. Z drugiej strony trzeba się cieszyć - jeszcze do niedawna myślałem, że klienci przyzwyczaili się do szybkiej dostawy zamówień i dobrej komunikacji ze sklepem, a to dla wielu z nich nowość (dobre sklepy mają zatem duże pole do popisu) [odpowiedz]
-
Jaromin @ekomercyjnie - największe baty sklepy bez magazynów dostaną właśnie teraz - czyli w okresie przedswiątecznym. [odpowiedz]
-
ekomercyjnie @Jaromin ja byłem przygotowany:) Najpierw kupowałem towar, dopiero później sprzedaję (no czasem w międzyczasie też się uda, jak paczka leci do mnie i ma być następnego dnia rano a Klient akurat coś z niej zamówi). [odpowiedz]
-
Lesiu @ekomercyjnie - zobaczymy niebawem, w trzecim już z kolei sklepie snowboardowym złożyłem zamówienie. Pierwszy oceniam jako totalne dno (sklep 3 style z Krakowa), drugi również z Krakowa i oceniam przeciętnie, na początku kiepski kontakt, ale tragedii nie było, choć rewelacji również. Teraz przyszedł czas na trzeci sklep. Po otrzymaniu przesyłki wyrażę swą opinię. [odpowiedz]
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
Ładuję...
