Być kimś więcej, to znaczy nieustannie wykraczać poza siebie, doskonalić się, uczynić z życia coś wspaniałego. Być kimś więcej niż tłum, być ku śmierci, mieć świadomość własnej skończoności i czasowości, umieć wyznaczać granice i poprzeczki, brać odpowiedzialność za swoje postępowanie, umieć wybaczać i przepraszać. Być kimś więcej to być człowiekiem, codziennym, zwyczajnym, z uczuciami. Być kimś więcej...
Co miał na myśli św. Augustyn, mówiąc: "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"? Czy chodziło o uwolnienie się od pokus ciała? Czy chodziło o nieustanne umacnianie wiary? Ucieczka przed sceptycyzmem, dualizmem manichejskim, sektami? Nie mam pojęcia.