jaki jest sens podniecania się, że o naszym startupie napisał Techcrunch czy tam inny Hazan ? Przeciez potencjalni inwestorzy to jest pewnie promil czytelnikow, target kilka procent, a cała reszta to poprostu potencjalna konkurencja! Nie liczymy np. Fluxa czy innego B2B, które rzeczywiście mogą zyskać wartościowy traffic).