- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
bobiko I wciąż zadawałem pytania - czy wezwać karetkę czy jest wszystko dobrze. odpowiadał ze nic mu nie jest. w ciągu paru sekund zauważyłem że ciśnienie spada mu (cały czas badałem mu puls), a sam zaczął ... tak jakby zasypiać. Więc poprosiłem kogoś by przypilnował go i wezwałem karetkę. Do momentu przyjazdu karetki rozmawiałem z nim, prosiłem by nie zasypiał, by coś mówił do mnie. Zrobił się mały tłum, wyczuwałem, że traktowali go jak pijaka - może wygladał na takiego, choć to był jeden z tych biednych emerytów, co mają na karku chorą żonę, która była niepełnosprawna. [odpowiedz]
-
bobiko Przyjechała karetka, wzięła go do siebie, rower zaś na wyraźną prośbę dziadka przyczepiłem do znaku drogowego.
W porównaniu do @vee, nie miałem zbytnio dużo pracy ale strach był nieziemski - przypomniał mi się sąsiad, który pojechał do szpitala (zasłabł, potem zmienna temperatura)a z którego nie wrócił... Wydaje mi się, że dziadek miał problem z cukrem...a czy to prawda nie wiem.. [odpowiedz] -
vee dodałem tego flaka do historyjki:Pierwsza Pomoc i Ty
-
vee strach był dla mnie najgorszy i nie mam na myśli strachu udzielania pomocy, tylko tego który przyszedł w jej trakcie. Kobiecie co raz gorzej się oddychało, wystraszyła mnie swoim spojrzeniem itd. Wiedziałem jednak co to padaczka i że jeszcze 2 minuty i wszystko powinno być dobrze. A co do Twojego przypadku to myślę że miałem równie dużo "pracy" i spisałeś się świetnie! [odpowiedz]
-
vee fajne!
-
emendelski fajne!
- http://blip.pl/s/32414755 dodam tagi: #wosp #plus #pierwszapomoc. Polecam! :)

- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
Ładuję...













