- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
zed mógłbyś rozwinąć "brak integracji między telefonem a www"? [odpowiedz]
-
bobiko mam np. e50 i mam liste ToDo w telefonie i chcialbym to mieć na stronie www. wzorem tutaj jest share.ovi.com, tyle że jest przeładowana a potrzebna jest mi tylko to. [odpowiedz]
-
zed Czy chodzi o to, że chciałbyś mieć listy zakupów jednocześnie na stronie WWW i na komórce? [odpowiedz]
-
bobiko coś w tym rodzaju. taka synchronizacja:) [odpowiedz]
-
zed Ok, no to właśnie tak działa Listonic. To co masz na komórce jest też na www.listonic.pl [odpowiedz]
-
zed co wiecej, jeśli chcesz, to niektóre listy zakupów możesz współdzielić z innymi, np z rodziną, oczywiście wszystko sie synchronizuje. [odpowiedz]
-
bobiko Ale to nie ma wsparcia natywnego? tzn. mam pozycje w kalendarzy w telefonie i poprzez synchronizacje przekazac to do listonic [odpowiedz]
-
bobiko hm potrzebowałbym zapkę do listonic ;) [odpowiedz]
-
zed proszę bardzo, specjalnie dla ciebie zaproszenie to: bobiko [odpowiedz]
-
bobiko @zed a dostalem inne bardzo specjalne hasło, ale dzieki ;) [odpowiedz]
-
zed nie ma sprawy, zainstaluj jeszcze komuś i sprawdź jak działa w grupie. Na sugestie czekamy tutaj, albo na sugesterze. [odpowiedz]
- Promuj wpis:
Polecane wpisy ustaw kategorię
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
milof wiadomo, kogo zaprosi? [odpowiedz]
-
lemur o, dobrze wiedzieć [odpowiedz]
-
ruiz @milof: W zajawce nic nie było. [odpowiedz]
-
Viator Ciekawe co tam będzie. Bo osobiście, to T. Lis, nie ma za co "internautów" lubić. W końcu jest - razem z małżonką - jednym z najbardziej opluwanych, na anonimowych forach, ludzi/celebrytów.
Ale jest też inteligentnym facetem, który wie jak ważne jest to medium. Choć - może się mylę - nie należy do jego "harduserów" :)
Więc powstaje pytanie, czy się będzie umiał wznieść się ponad własne fochy i zrobić fajny, obiektywny program :)
Z jakąś sensowną puentą.
Byle tylko nie tak odkrywczą, jak ta Pana Krasowskiego :) [odpowiedz] -
milof @Viator - heh, 3 wynik na "tomasz lis" na google to link do pudelka także faktycznie może byc mało obiektywny... [odpowiedz]
-
Viator @milof - Wierzę w to, że ludzie potrafią się wznieść ponad własne uprzedzenia :) [odpowiedz]
-
lemur @Viator, @milof Tomasz może, Hanna pewnie mniej... ale zobaczymy co pokaże; obstawiam że mało będzie o serwisach plotkarskich, a głównie Dziennik i Kataryna [odpowiedz]
-
kuba lis na papieża. za dobry jest na bycie prezydentem [odpowiedz]
-
milof @kuba - hehe, dobry tekst, ale wtedy papiez drogą automatycznego awansu zostaje Bogiem :) [odpowiedz]
-
Viator @Lemur - no na pewno o Dzi. i K, tylko pytanie z jaką tezą? :)
Eeee... popatrzymy i będziemy wiedzieć :)
Chociaż... ostatnio u Szymona Majewskiego pojechali po nich okrutnie :) Ale taki to już urok bycia celebrytą. To typowy koszt uzyskania przychodu w tej branży. [odpowiedz] -
Viator @gadzinowski - oj! ta jego przemowa była cudna. Jego końcówka to jeden z moich ulubionych bon motów "i jeszcze się k... w grafice komputerowej zatrudnię". To było takie prawdziwe... ja tam słyszałem taką rozpacz faceta, który chce żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik. :)
Ale - gwoli prawdy - jeżeli on jechał takim językiem do podwładnych cały czas, to się nie dziwię, że Ci mieli go dosyć :) [odpowiedz] -
lemur @Viator Durczok tłumacząc się (może nie osobiście; nie pamiętam już) za słowa o `brudnym stole` mówił, że jest stres, jest ciśnienie oglądalności i czasu, a chce się najlepiej - więc używa się wyrażeń. Jeśli tak jest to wcale się temu nie dziwę i po części to rozumiem... (a kilku dyrektorów czy prezesów tak mówiących słyszałem) [odpowiedz]
-
Viator @gadzinowski - :D [odpowiedz]
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
lukaszon dodałem tego flaka do historyjki:Uważaj na kioskarza
-
lukaszon @dstranz - no nie cały czas grzebałem przy playu :-) Klienci bardzo w porządku i w przyzwoitej ilości. Co mnie mile zaskoczyło to znikome zainteresowanie Fakt'em i b.duże Głosem Wielkopolskim. Oraz starszy pan który kupił drogą (jak na kiosk) książkę o tematyce wojennej. [odpowiedz]
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
alexander mieszkam 30s od HQ Pronox i do niedawna 5s od ich ex. CEO. Przez ostatnie pół roku ich siedziba była ostro remontowana - przynajmniej paręnaście baniek na to poszło (ciekawe czyja firma robiła ten remont). Teraz wszyscy przenieśli się do Action. [odpowiedz]
-
ragni znaczy pusto jest teraz? action przejal wiekszosc pracownikow? [odpowiedz]
-
alexander Pracownicy już wcześniej czuli co się święci i pouciekali (Ci których ja znam). Action przejął klientów. a tak to wygląda od środka: img24.imageshack.us/img24/4282/pronoxrip.jpg
[odpowiedz]
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
madsheep w inne problemy? good one :) [odpowiedz]
-
madsheep fajne!
-
krzysiek no ja np. bym sobie zamienił skrzywienie kręgosłupa na płaskostopie [odpowiedz]
-
madsheep Ja tam chętnie wymienie wade serca na suchą bagietkę. Sucha bagietka też problem. [odpowiedz]
-
krzysiek @dstranz - nie, u nas to co najwyżej masaż stóp :) [odpowiedz]
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
ak74 no ja wlasnie zaplacilem za rachunki i....praca w domu jest zde-cy-do-wa-nie tansza :)) [odpowiedz]
-
chm @ak74 - ale zdecydowanie droższa psychicznie :) [odpowiedz]
-
mwlodarski @chm - czy ja wiem? cisza, spokoj. w domu mozna cos zrobic. biuro jest do fun'u i tracenia czasu. Nie mowiac o tym, ze trzeba do niego dojechac. [odpowiedz]
-
chm @mwlodarski - true .. ale z drugiej strony w domu jesli sytuacja nie jest "referencyjna" (partnerzy / zony / rodzice / wszystkie ewentualne podzespoly rodziny nie sa poza murami tegoz domu) to nie wyobrazam sobie pracy. Pozatym motywacja troche nizsza chyba, chociaz to zalezy od charakteru :) [odpowiedz]
-
mwlodarski @chm - zgoda z @kmrozek - trzeba wyszkolic. a co do efektywnosci, to nie oszukujmy sie. jesli w ciagu dnia pracujesz e-fek-tyw-nie 4-5h to jest sukces. dla tylu nie oplaca sie jezdzic do biura ;) [odpowiedz]
-
ak74 @mwlodarski - ja z reka na serce wyciskam z dnia efektywnie 5-6h - reszta to jest proba zbierania sie do kupy bo ktos rozprasza, dzwoni, zawraca gitare. W knajpie jedynie bylem ja, mail i kelner :) [odpowiedz]
-
mwlodarski @ak74 - a no to takie cos to zdecydowanie na tak :) hehe, wyglada na to, ze najwazniejsze, to nie wchodzic w interakcje z innymi czlowiekami :) [odpowiedz]
Ładuję...
