Polecane wpisy ustaw kategorię
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
grancalibre fajne!
-
Goorsky a chcielibyście taki dostać? [odpowiedz]
-
grancalibre @Goorsky - ja bym chciał [odpowiedz]
-
Qbexus Ja też tylko wolał bym na lampach :) [odpowiedz]
-
lamiani ja też bym chciał :) [odpowiedz]
-
sheerun fajne!
-
maciejplonski fajne!
-
Goorsky @grancalibre może za dużo we mnie konserwatysty :P [odpowiedz]
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
piotrmajewski Dorzuce swoje grosze jak wydawca, twirca kontentu i nabywca. My placimy 10 zl za film w jing trwajacy 3-5 min. Naturalnie pan Pawel @Wimmer nie uslyszal ode mnie takie propozycji - tylko ilustracje jak wyglada rynek. Jak tworca kontentu tez cierpie z powodu spadku postrzeganej wartosci tresci, ale trzeba sie dostosowac. Rozumiem ze dziennikarz potrzebuje kilku godzin na nagranie materialu. Ale osoba pracujaca na codzien z programem potrzebuje 15 minut na przemyslenie i 5 minut na nagranie. Zreszta user ceni dzisiaj bardziej praktyczna poade niz warsztat - thx to youtube. Powiem wiecej. W zeszylm roku kupilem m.in. Product launch formula i mass controll. Kazde po $2K. Material to screencasty z map mysli - dzisiaj nie robi sie juz z powerpointa - nagrane z marszu z pomylkami i zacieciami. I co z tego jesli po przerobieniu 2 z 5 modulow PLF wygenerowalismy tylko ta technika 250K zl? Liczy sie kontent, nie warsztat. I to nie jest dobra wiadomosc dla dziennikarzy tak szacownych jak pan @Wim... [odpowiedz]
-
Wimmer Panie Piotrze, skoro się Pan już ujawnił i dopowiedział rzeczy, których ja nie powiedziałem - pozostanę przy swoim zdaniu, jako całkiem doświadczony już twórca contentu, mający pełną świadomość, jak się to robi i ile to czasu zajmuje, aby było porządnie i z sensem. Na szczęście mamy wolność umów. Zresztą żywa praktyka pokazuje, czy ludziom się opłaca robić po określonych cenach, czy publiczność akceptuje materiały określonej jakości. Jako zwolennik jakości, a nie ilości, wolę swoje podejście, aczkolwiek nie upieram się wcale, że rynek woli to samo.
Pana ironia, że stały użytkownik zrobi coś w 15 minut, gdy dziennikarz potrzebuje kilku godzin, jest nietrafiona. Ale to tylko moje zdanie, ma się rozumieć. [odpowiedz] -
piotrmajewski Panie Pawle. Nie ironizowałem i nie miałem zamiaru uwłaczać dziennikarzom. Osobiście mam do Pana wielki szacunek za to, co Pan zrobił i robi dla sieci.
Dla mnie to jest taka sytuacja, jak z zegarkami produkowanymi przez Chińczyków i zegarmistrzów ze Szwajcarii. Chinczyk składa pewnie zegarek w minutę, a zegarmistrz robi go w kilka dni czy tygodni i nie znaczy to, że zegarmistrz się nie zna. Po prostu dla większości społeczeństwa nie ma praktycznej różnicy pomiędzy zegarkiem za 15 zł a zegarkiem za 15 000 zł poza prestiżem, z którego większość rezygnuje. I to nie znaczy, że teraz zegarmistrz musi zmienić zawód. Nie, on po prostu wchodzi w rynek prestiżowy/inny, gdzie ceni się jakość/ markę, bo nie ma szans i sensu konkurować na rynku masowym. Zegarek za 45 000 zł nie mierzy czasu szybciej ani (zauważalnie)lepiej niż zegarek za 200 zł, ale daje swojemu właścicielowi coś zupełnie innego niż pomiar czasu. Moim prywatnym zdaniem powinien Pan prowadzić prestiżowe szkolenia poprzez jakiś "Ins... [odpowiedz] -
piotrmajewski C.d. Moim prywatnym zdaniem powinien Pan prowadzić prestiżowe szkolenia poprzez jakiś "Instytut Pawła Wimmera", który dawałby certyfikaty tej klasy: atic.com.pl/...tyfikaty/dyplomy-certyfik...
- sądzę, że jest dużo majętnych osób w przedziale wiekowym 40-60, które cierpią z powodu braku elementarnej wiedzy nt. interentu/ komputerów, a które nie będą ani czytały PCWK ani brały udziału w kursach za 200 zł - prestiż, czas, potrzeba jakości. I nie piszę tego, by przekonać Pana do współpracy z nami, bo my na razie takich klientów rzadko obsługujemy.
Sam Pan zauważył na swoim blogu, że Pańska branża sięga po studentów, a proszę mi wierzyć - żaden student nie będzie siedział kilka godzin aby zarobić 10 zł, a myśmy takich filmików kupili już 70 i zamierzamy kupić jeszcze bardzo dużo. Rozdajemy filmy za darmo na ekademia.pl/.../course/category.php?id=8...
, więc jakość warsztatu jest taka, jaka jest cena. Dla nas zadowalająca... ale na tym nie poprzestaniemy ;-)
Na koniec. Dobrze Panu życzę. Naprawdę. [odpowiedz] -
Wimmer Panie Piotrze, rynek rozsądzi, ale ponarzekać zawsze można, czasem wręcz trzeba :-) [odpowiedz]
-
neuro bardzo ciekawy i prawdziwy tekst. piszę to jako osoba, która zatrudnia różnych autorów. niestety, presja budżetowa nie jest skierowana w "dobrą" stronę. [odpowiedz]
-
Qbexus "Ale osoba pracujaca na codzien z programem potrzebuje 15 minut na przemyslenie i 5 minut na nagranie. " czyli 3 filmy na godzinę a w praktyce dwa, no bo trzeba siusiu zrobić sprawdzić pocztę i nanieść jakieś poprawki. Czyli mamy 20zł/h minus podatki zusy i inne koszty wyjdzie pewnie z 10zł/h. Wychodzi na to że lepiej być sprzątaczką. [odpowiedz]
-
szopa @Wimmer - ostatnimi czasy zaszła wielka rewolucja w kwestii zdobywania informacji. coś, co kiedyś wymagało sporego wysiłku i umiejętności (bywania w odpowiednich miejscach, kwerendy bibliotecznej, kontaktu ze źródłami) teraz jest czymś, z czym poradzi sobie przeciętnie rozwinięty licealista - dzięki szerokopasmowemu Internetowi i Google. to sprawia, że pewnego rodzaju dziennikarstwo (polegające na kompilowaniu depesz i prostym wyszukiwaniu informacji) stało się archaiczne, nie mniej niż praca maszynistek - praca wyrobników mediów jest bardzo tania. niestety, minie trochę czasu zanim branża przeżywa teraz okres konfuzji - nie widzi różnicy między dziennikarzami a wyrobnikami (analogicznie, można by nie rozróżniać między umiejętnością "pisania na maszynie" i "pisania literatury na maszynie"). minie trochę czasu, zanim zauważy, że (a) dziennikarz != wyrobnik, więc nie można im tyle samo płacić, (b) praca wyrobników jest w znakomitej części zbędna. być może wtedy sytuajca wróci do normy i ... [odpowiedz]
-
szopa ...i zarabianie piórem stanie się z powrotem opłacalne. [odpowiedz]
-
dc1 @szopa - dobrze to ujales [odpowiedz]
-
Mekk A na moje oko powoli wzrasta potrzeba posiadania autorytetów, w tym zalewie (dez)informacji ludzie szukają kogoś, komu da się zaufać. To inny rodzaj komunikacji ale wymagania - wiedza, uczciwość, dobre pióro - nowe nie są. Inna sprawa, że na razie trudno to monetyzować [odpowiedz]
-
piotrmajewski @Mekk - monetyzowanie autorytetu jest stosunkowo proste, tylko potrzebny jest cel. Celem publikacji w PCWK, CHIP itd. jest bycie na bieżąco z komputerami (uogólniam). Taki cel nie jest specjalnie wartościowy z pkt. widzenia odbiorcy. Mój znajomy zarabia przyzwoite pieniądze (ok 50K za ostatnie 12mc) ucząc wyłącznie przez sieć za pomocą screencastów, jak wypromować się jako eksperta za pomocą bloga - uczy najprostszych rzeczy na konfiguracji Wordpressa zaczynając. Gdyby podzielić jego kursy na części składowe, to byłyby to w większości banalne sprawy, za które nikt nie zapłaci kilkuset złotych. Zebrane w całość w odpowiedniej kolejności i z odpowiednimi przykładami pod hasłem "wypromuj się jako ekspert" mają wartość w oczach klientów, dla których taki cel na przestrzeni kilkunastu miesięcy jest warty znacznie więcej niż 900 zł za kurs. Informacja ma wartość znikomą, wiedza wręcz przeciwnie. Jedno od drugiego różni głównie cel i układ. [odpowiedz]
-
piotrmajewski @Qbexus - Ci, którzy dla nas nagrywali nie żyją z nagrywania filmików. To studenci, który dorabiają sobie w ten sposób. Wiadomo, że za tyle nie kupimy poradników do Adobe Premiere, tylko do Worda. (A 10 zł to jest na rękę) [odpowiedz]
Ładuję...
