Ładuję...
photo
Spimy dzis w hostelu gdzie jest komp (niezabezpieczony, z przegladarek tylko IE, o zgrozo!) z netem wiec moge napisac ciut wiecej.
Zaluje ze nie mam (w ogole na stanie) zadnego netbooka bo bym go zabral, wifi mozna znalesc w wielu lokalach i sporej czesci hoteli/hosteli, a tu klawiatura troche dziwna.
W skorcie: jest jak myslalem, podroz zycia.
Wersja longplay: wyslalem kilka mmsow ale widze ze nie doszly niestety, zaraz dodam kilka fotek. (komp z czytnikiem kart! dzieki bogu za hostele dla studentow miedzynarodowych) wiec pelna relacje bedzei po powrocie. odwiedzilismy juz santiago de chile, mendoze i teraz jestesmy w san juan, skad jutro jedziemy do parku na polnoc a potem do cordoby.
przejzalem z grubsza co pisze @Stempniaked , foty i relacje super.
jak ebde mogl to jeszcze cos wiecej napisze z innych noclegow, ale raczej ebdzie krucho bo nastene kilka dni to noclegi raczej losowe lub w autokarze, w kierunku buenos aires.
  1.  
  • Promuj wpis: