Ładuję...
photo
Siedzimy w Santa Fe, ostatni przystanek przed Buenos Aires. Jest Komp!
Nie ma czytnika wiec foty prawdopodobnie dopiero po powrocie. Do tej pory od poczatku bylismy 3 noce w Santiago de Chille - stolica
chille, 8 milionow ludzi (polowa calego chille). Potem 3 noe w Mendozie, male miato, ze 130 tys ludzi, stolica wina.
Maja 900 winairni (w calej agrentynie jest 1200), tam mielismy 2
wycieczki jedna do 2 winiarni i fabryki oliwy, wszedzie byla
degustacja.Druga w gory pod szczyty, ta ostatnio rewalacja, andy s
naprawde neisamwit. Nastepe kilka dni to droga, 1 dzien w San Juan, miasto wielkosc
mendozy nie turystyczne, wiec podpatrywalismy normalne zycie.
1 dzien w San augstin, miasteczko, okolo 1 tys mieszkancow, ale
swietny klimat, skad nastpnego dnia pojechalimy do parku narodowego ze
skamielinami a stamtad zalatwilismy sobie transport do La Rioja,
miasto tez nie wiecej niz 120 tys. gdzie spedzlismy 8h i nocny
autobusem do cordoby. Cordoba ' 1,3 M ludzi, 2 najwiek
  1. photo bziuum dodałem tego flaka do historyjki:Wyprawa do Ameryki Południowej 
  2.  
  • Promuj wpis: