Ładuję...
photo
dowiedziałam się właśnie od młodszego pokolenia (czyli @wgajda), że moje życie nazywa się na #flaker teraz mianem #nolife ... hm, w moim nie-życiu kompa nie wyłączam na czas snu, bo za dużo klikania, chyba że w końcu się zwiesi. Najlepiej mi się pracuje pomiędzy 24-tą a 5 rano, bo nikt nie dzwoni, ani nic nie chce. Za to w dzień wszyscy mi przeszkadzają w spaniu, albo śpię na stojąco. A wy jak nie-żyjecie?
  1. photo SzyderczyCyc fajne! 
  2. photo SzyderczyCyc mi się pracuje najlepiej od 18 do 1-2 rano, potem fakt wszyscy jacyś nerwowi tacy, żeniby się skupić nie mogę, że myślami jestem gdzieś daleko, a kompa nie wyłączam zawieszeń nie mam bo Linux rulez ;) [odpowiedz]
  3. photo eoeo @sis - tak napisałam że pomiędzy 24-tą a 5 mi się najlepiej pracuje, ale to nie znaczy, że poza tym nie pracuję (LOL), jeśli mam sposobność, to potrafię przesiadywać tygodniami w piżamie przed kompem, a na obiad są chrupki z mlekiem i kawa. Z tymi urzędami, szkołami itd to rzeczywiście porażka, kiedyś napisałam protest ale jakoś mało kto mnie poparł;) : tinyurl.com/yjl96e4 inne wpisy na ten temat  [odpowiedz]
  4. photo krysiaida o to ja też mam #nolife może założymy klub nolifowców i będziemy robić imprezy przez streaming o 4 rano? :))))))))) [odpowiedz]
  5. photo eoeo @krysiaida - hehe, wchodzę w to;) [odpowiedz]
  6. photo mslepko faktycznie od 23 do 7 jakiś taki błogi stan nastaje :) cisza i spokój i wtedy można popracować :) [odpowiedz]
  7. photo psphone fajne! 
  8.  
  • Promuj wpis: