Ładuję...
photo
Znalazłem kilka zdjęć piw (etykiet) z #Argentyna i #Chile. Każdy region ma swoje piwo, najczęściej nazwa jest od stolicy regionu.Warto by wspomnieć jeszcze o Los Andes, Patagonia i Iguana. Każda marka piwa zazwyczaj miała 3 odmiany - jasne, red lager i stout. Natomiast Quilmes był prawie wszędzie. Byliśmy w miejscowości, gdzie go produkują (nazywa się Quilmes, należy do obszaru metropolii buenos aires). Cały teren browarów zajmuje 8 przecznic na długość i na szerokość. Najpopularniejsze są butelki litrowe (970 cm 3 lub 1000cm 3), mniejsze są dostępne, ale nie są takie fajne ;). Przy zamawianiu piwa kelner przynosił szklanki (trochę większe niż do herbaty, około 300 ml, kufle nie były popularne chyba, że do piwa z nalewaka) które wyjmował z lodówki. Efekt tego był taki, że po nalaniu pierwszej kolejki nabijało się kapsel z powrotem na butelkę i alkohol był dalej świeży i nie wygazowany. Same kolejki natomiast szybciej "schodziły" i zamawialiśmy kolejne piwa. Znalazłem kilka zdjęć piw (etykiet) z #Argentyna i #Chile. Każdy region ma swoje piwo, najczęściej nazwa jest od stolicy regionu.Warto by wspomnieć jeszcze o Los Andes, Patagonia i Iguana. Każda marka piwa zazwyczaj miała 3 odmiany - jasne, red lager i stout. Natomiast Quilmes był prawie wszędzie. Byliśmy w miejscowości, gdzie go produkują (nazywa się Quilmes, należy do obszaru metropolii buenos aires). Cały teren browarów zajmuje 8 przecznic na długość i na szerokość. Najpopularniejsze są butelki litrowe (970 cm^3 lub 1000cm^3), mniejsze są dostępne, ale nie są takie fajne ;). Przy zamawianiu piwa kelner przynosił szklanki (trochę większe niż do herbaty, około 300 ml, kufle nie były popularne chyba, że do piwa z nalewaka) które wyjmował z lodówki. Efekt tego  był taki, że po nalaniu pierwszej kolejki nabijało się kapsel z powrotem na butelkę i alkohol był dalej świeży i nie wygazowany. Same kolejki natomiast szybciej "schodziły" i  zamawialiśmy kolejne piwa.Znalazłem kilka zdjęć piw (etykiet) z #Argentyna i #Chile. Każdy region ma swoje piwo, najczęściej nazwa jest od stolicy regionu.Warto by wspomnieć jeszcze o Los Andes, Patagonia i Iguana. Każda marka piwa zazwyczaj miała 3 odmiany - jasne, red lager i stout. Natomiast Quilmes był prawie wszędzie. Byliśmy w miejscowości, gdzie go produkują (nazywa się Quilmes, należy do obszaru metropolii buenos aires). Cały teren browarów zajmuje 8 przecznic na długość i na szerokość. Najpopularniejsze są butelki litrowe (970 cm^3 lub 1000cm^3), mniejsze są dostępne, ale nie są takie fajne ;). Przy zamawianiu piwa kelner przynosił szklanki (trochę większe niż do herbaty, około 300 ml, kufle nie były popularne chyba, że do piwa z nalewaka) które wyjmował z lodówki. Efekt tego  był taki, że po nalaniu pierwszej kolejki nabijało się kapsel z powrotem na butelkę i alkohol był dalej świeży i nie wygazowany. Same kolejki natomiast szybciej "schodziły" i  zamawialiśmy kolejne piwa.Znalazłem kilka zdjęć piw (etykiet) z #Argentyna i #Chile. Każdy region ma swoje piwo, najczęściej nazwa jest od stolicy regionu.Warto by wspomnieć jeszcze o Los Andes, Patagonia i Iguana. Każda marka piwa zazwyczaj miała 3 odmiany - jasne, red lager i stout. Natomiast Quilmes był prawie wszędzie. Byliśmy w miejscowości, gdzie go produkują (nazywa się Quilmes, należy do obszaru metropolii buenos aires). Cały teren browarów zajmuje 8 przecznic na długość i na szerokość. Najpopularniejsze są butelki litrowe (970 cm^3 lub 1000cm^3), mniejsze są dostępne, ale nie są takie fajne ;). Przy zamawianiu piwa kelner przynosił szklanki (trochę większe niż do herbaty, około 300 ml, kufle nie były popularne chyba, że do piwa z nalewaka) które wyjmował z lodówki. Efekt tego  był taki, że po nalaniu pierwszej kolejki nabijało się kapsel z powrotem na butelkę i alkohol był dalej świeży i nie wygazowany. Same kolejki natomiast szybciej "schodziły" i  zamawialiśmy kolejne piwa.Znalazłem kilka zdjęć piw (etykiet) z #Argentyna i #Chile. Każdy region ma swoje piwo, najczęściej nazwa jest od stolicy regionu.Warto by wspomnieć jeszcze o Los Andes, Patagonia i Iguana. Każda marka piwa zazwyczaj miała 3 odmiany - jasne, red lager i stout. Natomiast Quilmes był prawie wszędzie. Byliśmy w miejscowości, gdzie go produkują (nazywa się Quilmes, należy do obszaru metropolii buenos aires). Cały teren browarów zajmuje 8 przecznic na długość i na szerokość. Najpopularniejsze są butelki litrowe (970 cm^3 lub 1000cm^3), mniejsze są dostępne, ale nie są takie fajne ;). Przy zamawianiu piwa kelner przynosił szklanki (trochę większe niż do herbaty, około 300 ml, kufle nie były popularne chyba, że do piwa z nalewaka) które wyjmował z lodówki. Efekt tego  był taki, że po nalaniu pierwszej kolejki nabijało się kapsel z powrotem na butelkę i alkohol był dalej świeży i nie wygazowany. Same kolejki natomiast szybciej "schodziły" i  zamawialiśmy kolejne piwa.Znalazłem kilka zdjęć piw (etykiet) z #Argentyna i #Chile. Każdy region ma swoje piwo, najczęściej nazwa jest od stolicy regionu.Warto by wspomnieć jeszcze o Los Andes, Patagonia i Iguana. Każda marka piwa zazwyczaj miała 3 odmiany - jasne, red lager i stout. Natomiast Quilmes był prawie wszędzie. Byliśmy w miejscowości, gdzie go produkują (nazywa się Quilmes, należy do obszaru metropolii buenos aires). Cały teren browarów zajmuje 8 przecznic na długość i na szerokość. Najpopularniejsze są butelki litrowe (970 cm^3 lub 1000cm^3), mniejsze są dostępne, ale nie są takie fajne ;). Przy zamawianiu piwa kelner przynosił szklanki (trochę większe niż do herbaty, około 300 ml, kufle nie były popularne chyba, że do piwa z nalewaka) które wyjmował z lodówki. Efekt tego  był taki, że po nalaniu pierwszej kolejki nabijało się kapsel z powrotem na butelkę i alkohol był dalej świeży i nie wygazowany. Same kolejki natomiast szybciej "schodziły" i  zamawialiśmy kolejne piwa.Znalazłem kilka zdjęć piw (etykiet) z #Argentyna i #Chile. Każdy region ma swoje piwo, najczęściej nazwa jest od stolicy regionu.Warto by wspomnieć jeszcze o Los Andes, Patagonia i Iguana. Każda marka piwa zazwyczaj miała 3 odmiany - jasne, red lager i stout. Natomiast Quilmes był prawie wszędzie. Byliśmy w miejscowości, gdzie go produkują (nazywa się Quilmes, należy do obszaru metropolii buenos aires). Cały teren browarów zajmuje 8 przecznic na długość i na szerokość. Najpopularniejsze są butelki litrowe (970 cm^3 lub 1000cm^3), mniejsze są dostępne, ale nie są takie fajne ;). Przy zamawianiu piwa kelner przynosił szklanki (trochę większe niż do herbaty, około 300 ml, kufle nie były popularne chyba, że do piwa z nalewaka) które wyjmował z lodówki. Efekt tego  był taki, że po nalaniu pierwszej kolejki nabijało się kapsel z powrotem na butelkę i alkohol był dalej świeży i nie wygazowany. Same kolejki natomiast szybciej "schodziły" i  zamawialiśmy kolejne piwa.Znalazłem kilka zdjęć piw (etykiet) z #Argentyna i #Chile. Każdy region ma swoje piwo, najczęściej nazwa jest od stolicy regionu.Warto by wspomnieć jeszcze o Los Andes, Patagonia i Iguana. Każda marka piwa zazwyczaj miała 3 odmiany - jasne, red lager i stout. Natomiast Quilmes był prawie wszędzie. Byliśmy w miejscowości, gdzie go produkują (nazywa się Quilmes, należy do obszaru metropolii buenos aires). Cały teren browarów zajmuje 8 przecznic na długość i na szerokość. Najpopularniejsze są butelki litrowe (970 cm^3 lub 1000cm^3), mniejsze są dostępne, ale nie są takie fajne ;). Przy zamawianiu piwa kelner przynosił szklanki (trochę większe niż do herbaty, około 300 ml, kufle nie były popularne chyba, że do piwa z nalewaka) które wyjmował z lodówki. Efekt tego  był taki, że po nalaniu pierwszej kolejki nabijało się kapsel z powrotem na butelkę i alkohol był dalej świeży i nie wygazowany. Same kolejki natomiast szybciej "schodziły" i  zamawialiśmy kolejne piwa.Znalazłem kilka zdjęć piw (etykiet) z #Argentyna i #Chile. Każdy region ma swoje piwo, najczęściej nazwa jest od stolicy regionu.Warto by wspomnieć jeszcze o Los Andes, Patagonia i Iguana. Każda marka piwa zazwyczaj miała 3 odmiany - jasne, red lager i stout. Natomiast Quilmes był prawie wszędzie. Byliśmy w miejscowości, gdzie go produkują (nazywa się Quilmes, należy do obszaru metropolii buenos aires). Cały teren browarów zajmuje 8 przecznic na długość i na szerokość. Najpopularniejsze są butelki litrowe (970 cm^3 lub 1000cm^3), mniejsze są dostępne, ale nie są takie fajne ;). Przy zamawianiu piwa kelner przynosił szklanki (trochę większe niż do herbaty, około 300 ml, kufle nie były popularne chyba, że do piwa z nalewaka) które wyjmował z lodówki. Efekt tego  był taki, że po nalaniu pierwszej kolejki nabijało się kapsel z powrotem na butelkę i alkohol był dalej świeży i nie wygazowany. Same kolejki natomiast szybciej "schodziły" i  zamawialiśmy kolejne piwa.Znalazłem kilka zdjęć piw (etykiet) z #Argentyna i #Chile. Każdy region ma swoje piwo, najczęściej nazwa jest od stolicy regionu.Warto by wspomnieć jeszcze o Los Andes, Patagonia i Iguana. Każda marka piwa zazwyczaj miała 3 odmiany - jasne, red lager i stout. Natomiast Quilmes był prawie wszędzie. Byliśmy w miejscowości, gdzie go produkują (nazywa się Quilmes, należy do obszaru metropolii buenos aires). Cały teren browarów zajmuje 8 przecznic na długość i na szerokość. Najpopularniejsze są butelki litrowe (970 cm^3 lub 1000cm^3), mniejsze są dostępne, ale nie są takie fajne ;). Przy zamawianiu piwa kelner przynosił szklanki (trochę większe niż do herbaty, około 300 ml, kufle nie były popularne chyba, że do piwa z nalewaka) które wyjmował z lodówki. Efekt tego  był taki, że po nalaniu pierwszej kolejki nabijało się kapsel z powrotem na butelkę i alkohol był dalej świeży i nie wygazowany. Same kolejki natomiast szybciej "schodziły" i  zamawialiśmy kolejne piwa.
  1. photo bziuum Prawie jak równoważniki zdań ten komentarz. [odpowiedz]
  2. photo bziuum dodałem tego flaka do historyjki:Wyprawa do Ameryki Południowej 
  3. photo bziuum dodałem tego flaka do historyjki:SmakujPiwo 
  4. photo emendelski fajne! 
  5. photo bartosz fajne! 
  6. photo vee fajne! 
  7. photo max_koluszky fajne! 
  8.  
  • Promuj wpis: