Ładuję...
photo
#flaktesty #tusz od @iGruszka – no to start
1. Z samego rana ubrałam się w soczewki kontaktowe i wysmarowałam tuszem do rzęs – co w moim przypadku stanowi bardzo ryzykowne połączenie, ale co tam, jak test to test. Zaczęło się niestety dramatycznie – dla mnie szczoteczka jest zbyt cienka i pierwsza próba nałożenia zakończyła się fiaskiem – jedna wielka rzęsa sklejona grudką. Ale niezrażona umyłam się i zaczęłam wszystko od nowa. Podsumowując: szczoteczka: niestety 2 na 5
2. Na szczęście później było już tylko lepiej. Nałożyłam z powodzeniem tusz no i fiufiu… Rzęsy podkręcone jak ta lala, wydłużone również. Z pogrubieniem trochę gorzej, ale jak na makijaż korporacyjny pierwsza klasa (Muszę tu nadmienić, że należę do osób, które lubią teatralny efekt, czyli rzęsy podkreślone, wydłużone, podkręcone i w ogóle najlepiej sięgające pod samo czoło). Ten tusz jest chyba jednak dla osób bardziej stonowanych rzęsowo Podsumowując: Wygląd 4 na 5
  1. photo iGruszka Dzięki za wyczerpujący test. Mam nadzieję, że po paru dniach przyzwyczaisz się trochę do używania tej szczoteczki :) Zdradzę trochę, że ma ona przydomek "Small Giant" :) [odpowiedz]
  2. photo iGruszka dodałem tego flaka do historyjki:testujemy_tusz_do_rzęs 
  3. photo galant dodałem tego flaka do historyjki:flaktesty 
  4.  
  • Promuj wpis: