Ładuję...
photo
"Mechanizm jest prosty: każde przedsiębiorstwo, które emituje dwutlenek węgla, dostaje specjalne uprawnienia. Limity dla państw wyznacza Komisja Europejska, dla przedsiębiorstw - poszczególne rządy. Jedno uprawnienie to jedna tona wyemitowanego dwutlenku węgla. Jeśli np. przestarzała huta emituje go więcej, niż dostała uprawnień - musi je sobie dokupić. Jeśli elektrownia na biomasę produkuje mniej dwutlenku - może uprawnienia sprzedać. A transakcję dopnie pośrednik - Consus czy jego bliźniacza spółka we Francji, którą torunianie założyli w 2006 r., aby swobodniej handlować na PowerNext. - Wyglądało to tak: przychodzi jakiś Polak do prezesa giełdy i mówi: chcemy obracać 2 mln ton rocznie. A prezes patrzy na mnie, jakbym był z innej planety - śmieje się Kłapucki."...wyborcza.biz/...robili_miliony_z_co2_i_ku... inne wpisy na ten temat
  1. photo alex-pl dobry tekst. [odpowiedz]
  2. photo ak74 @alex-pl - ba, a jaka kasa w tym lezy! [odpowiedz]
  3. photo smoku A jakie są limity emitowanego dwutlenku węgla dla obywatela?
    Czy jak będę wstrzymywał co drugi oddech, to mogę na tym zarobić? [odpowiedz]
  4. photo borys @smoku - dużo nie zarobisz :D [odpowiedz]
  5.  
  • Promuj wpis: