Ładuję...
photo
"Wyludzil"?..."Przed miesiącem zrobiło się głośno o Giesche SA, którą reaktywowano na podstawie akcji kupionych od kolekcjonera za 200 tys. zł. Przed wojną Giesche była właścicielem jednej trzeciej gruntów Katowic. ABW zatrzymała na początku lutego członków zarządu "nowej" Giesche SA pod zarzutem próby wyłudzenia co najmniej 341 mln zł na szkodę skarbu państwa. Przed wojną akcje Giesche należały do amerykańskiej spółki Silesian-American Corporation (SACo). Po wojnie rząd PRL porozumiał się z rządem USA i wypłacił amerykańskim obywatelom i firmom odszkodowanie za utracony przedwojenny majątek, w tym Giesche SA. SACo otrzymało pieniądze, a Amerykanie zwrócili Polsce wszystkie akcje Giesche. Powinny one zostać zniszczone lub spoczywać w Ministerstwie Finansów. Ale tak się nie stało, bo w tajemniczych okolicznościach trafiły do obiegu kolekcjonerskiego.
"...wyborcza.biz/...zad__i_opozycja_chca_kont... inne wpisy na ten temat
  1. photo zuezuo No chyba odpowiednio to nazwali. Bardzo się cieszę, że ukracają takie cwaniactwo. To samo powinni jeszcze zrobić z kościelną komisją majątkową wyłudzającą atrakcyjne grunty i nieruchomości od państwa (wiadomosci.gazeta.pl/...akow_vs_dominikanie_przed... inne wpisy na ten temat [odpowiedz]
  2. photo ak74 @zuezuo - jest subtelna roznica :) koscielna komisja majatkowa przyjmuje wnioski skladana "na pysk" czyli "eee...nie pamietam, ale przed wojna to chyba proboszcz mial 30h..nie! 50h.." Tutaj mamy przyklad jak martwe prawo (ale prawo) zostalo nagle uaktywnione i panstwo musi zmieniac reguly gry wstecz. To co nazywa sie teraz "wyludzeniem" obecnie mozesz kupic jako obligacje - kto Ci da gwarancje, ze za 50 lat sytuacja sie nie powtorzy (przyjdzie np. wielki kryzys i kolejny rzad powie "sorry, ale nie odpowiadamy za to co bylo w przeszlosci, nie mamy kasy"). To po prostu zmniejsza wiarygodnosc panstwa jako gwaranta umow. Smutne. [odpowiedz]
  3. photo zuezuo @ak74 - ale państwo nie zawierało żadnej umowy z facetem który na pchlim targu w niedzielę kupił akcje przedwojennej spółki od kolekcjonera? czy zawierało? Ja wiem, że zgodnie z prawem to jest wszystko ok. Nie trzeba chyba jednak dyskutować o tym, czy ci ludzie to robią bo chcą odzyskać SWÓJ utracony podczas wojny majątek czy po prostu wyczaili okazję wyłudzenia pieniędzy od państwa/miasta? Dla mnie to jest oczywiste. [odpowiedz]
  4. photo ak74 chodzi o sprawy zwrotu utraconego majatku - bija sie o to od wielu lat przedstawiciele innych krajow (zydzi z izraela) jak i "zabuzanie". teraz okazalo sie, ze ktos sprytnie i zgodnie z prawem (do tej pory nikt nie mowil, ze taki sposob jest nie legalny) probowal odzyskac mienie. Oczywiscie byla to cwaniacka zagrywka obliczona na odzyskanie moze 1%. Problem jednak lezy w prawie i jego interpretacji - a co jesli nasze kochane panstwo nie bedzie chcialo zwrocic fabryk czy rekompenstaty prawowitym wlascicielom bo nie mamy pieniazkow w budzecie? czy nie prosciej bedzie naslac cba / abw i innych sluzby zeby pokazac, ze to zwykly "przekretas" jest? tego sie boje. [odpowiedz]
  5. photo zuezuo No coś w tym jest. Dla mnie to jest tak samo śliski temat jak roszczenia biednych wysiedlonych Niemców i Pani Eriki ... [odpowiedz]
  6. photo ak74 @zuezuo - Tak, ale oddzielmy kwestie polityczne (Steinbach) od tych lokalnych. [odpowiedz]
  7.  
  • Promuj wpis: