Ładuję...
photo
DeaDBeeF - prawie jak Foobar 2000 Po przesiadce na Linuxa brakowało mi jednego - dobrego odtwarzacza muzycznego. Niby jest spory wybór, ale nie czarujmy się... Testowałem wiele i żaden z nich nie umywał się nawet do mojego ukochanego foobara2000, którego używałem bodajże od wersji 0.6. Zniechęcony i zawiedziony wróciłem do domyślnego w Ubuntu Rhythmboxa tracąc nadzieję na coś choćby zbliżonego do foobara2000. Na szczęście niedawno pojawił się DeaDBeeF i muszę przyznać, że wiara w dobry linuksowy ... #Aplikacje Zobacz wpis
  1.  
  • Promuj wpis: