Ładuję...
photo
Znajomy znajomej szuka bezpłatnych praktyk w Hiszpanii w jakiejś firmie informatycznej dla siebie i swojego kolegi. No dobra pomyślałam, pomogę im i prześlę ich ofertę do zaprzyjaźnionych firm. Patrzę na te CV i nie wiem czy śmiać się czy płakać. To ja w moim zmieniałam kolory tak, żeby pasowały do logotypu danej firmy, a ci wysyłają mi CV z dopiskiem "I hereby authorize Nokia Simens Network, to process the attached personal information...". O interpunkcji to nawet nie będę wspominać. Ale wspomnę o tych 4 stronach gdzie jedna cała poświęcona jest na zainteresowania i doświadczenie kelnerskie. No i teraz nie wiem czy to wina totalnego olania sprawy czy po prostu umysłom ścisłym w kwestiach humanistycznych powinno się wybaczać więcej...
  1. photo dabrowsky ... no tak generalnie to zauwazylem ze ludzie nie zmieniaja zawartości. Podobno dobrą zasadą jest max 1 strona a4 a jak już mus to z obu stron. Ma być konkretnie i na temat : nic więcej [odpowiedz]
  2. photo Negativna najgorsze jest to, że nawet w Nokia Simens jest błąd... jak ja takiego niechlujstwa nie znoszę! [odpowiedz]
  3. photo dabrowsky @Negativna - do kosza ;-) [odpowiedz]
  4. photo ksy @Negativna - Rly? Zmieniałaś kolor? :D :D :D :D :D :D :D :D [odpowiedz]
  5. photo Negativna @ksy - a bo miałam takie cv photoshopowe, a ja jestem perfekcjonistką i wszystko musiało pasować idealnie. ważne, że poskutkowało i w samym środku kryzysu znalazłam w Hiszpanii fajną pracę :) [odpowiedz]
  6. photo ksy @Negativna - OK, OK. Po prostu brzmi to zabawnie ;) [odpowiedz]
  7. photo galant fajne! 
  8.  
  • Promuj wpis: