Kijów! A dojechałam stopem w ramach oszczedności:) Poznaliśmy po drodze bardzo uprzejmych ludzi którzy dali nam potem nocleg a rano nakarmili:) uwielbiam ta wschodnia goscinnosc:)
Wracając wczoraj z uczelni przed akademikiem zastała nas wesoła impreza z okazji Dnia Radiofizyka:) Zdziwiła nas, że przy tej okazji tradycją jest polewanie się wodą...
I pojechali! Magda i Sari wybrali się w spontaniczna podróż autostopem do Kijowa:). Właśnie zwiedzają Połtawę. Powodzenia miśki i czekamy na was z Agatą:*
Tak na pocieszenie poszliśmy sobie na mecz Metalista z Mariampolem:). Mega przeżycie! Potem impreza pod szyldem dialogu narodów: Ukraińców, Białorusinów i Polaków:D Igor jest zdecydowanie najlepszym animatorem naszych wieczorów.
Wschodo już w pociągu do Kijowa. Wizyta była krótka, ale intensywna. Niestety dnie spędzaliśmy również na komentowaniu tragicznych wieści z Polski. Nadal nie mogę w to uwierzyć.
Oficjalna delegacja po gości z Polski lada chwila wyrusza na charkowski dworzec:D. Wieczorem uroczyste roszpoczęcie rozkosznego, hedonistycznego tygodnia. Wiosna na maksa w powietrzu i niczego aktualnie mi więcej nie trzeba.
Świętujemy nadal:) Mimo, że daleko od domu Wielkanoc wyszła całkiem spoko. zawsze będę wspominać święconkę w cerkwi:) teraz czekamy na przyjazd wschodo i tydzień wspólnego imprezowania, tak dla odmiany:)