Ładuję...

Pierwsza Pomoc i Ty RSS

 
#pierwszapomoc w listopadzie szedłem sobie ulicą Wrześni i zauważyłem dość starszego rowerzystę. Próbował się zatrzymać ale niestety podczas hamowania się wypierdzielił i to konkretnie. Widziałem każdy szczegół tego upadku, stąd też mogłem wywnioskować, że z głową nic się nie stało, podbiegłem do niego i podeszła także pani z wózkiem. Dziadzio był przyblokowany rowerem wiec ostrożnie odsuwałem rower i zauważyłem że ma skrzywioną nogę - niby tak od lat ma. Podstawiłem go na nogi ale nie puściłem go..BYły pytania: jak się czuje, czy wie gdzie jest, jak sie nazywa, czy czuje jakis ból. widziałem, że jest niepewny więc poprosiłem go aby usiadł na koszu od śmieci.
  1.  
  2. photo bobiko I wciąż zadawałem pytania - czy wezwać karetkę czy jest wszystko dobrze. odpowiadał ze nic mu nie jest. w ciągu paru sekund zauważyłem że ciśnienie spada mu (cały czas badałem mu puls), a sam zaczął ... tak jakby zasypiać. Więc poprosiłem kogoś by przypilnował go i wezwałem karetkę. Do momentu przyjazdu karetki rozmawiałem z nim, prosiłem by nie zasypiał, by coś mówił do mnie. Zrobił się mały tłum, wyczuwałem, że traktowali go jak pijaka - może wygladał na takiego, choć to był jeden z tych biednych emerytów, co mają na karku chorą żonę, która była niepełnosprawna. [odpowiedz]
  3. photo bobiko Przyjechała karetka, wzięła go do siebie, rower zaś na wyraźną prośbę dziadka przyczepiłem do znaku drogowego.
    W porównaniu do @vee, nie miałem zbytnio dużo pracy ale strach był nieziemski - przypomniał mi się sąsiad, który pojechał do szpitala (zasłabł, potem zmienna temperatura)a z którego nie wrócił... Wydaje mi się, że dziadek miał problem z cukrem...a czy to prawda nie wiem.. [odpowiedz]
  4. photo vee dodałem tego flaka do historyjki:Pierwsza Pomoc i Ty 
  5. photo vee strach był dla mnie najgorszy i nie mam na myśli strachu udzielania pomocy, tylko tego który przyszedł w jej trakcie. Kobiecie co raz gorzej się oddychało, wystraszyła mnie swoim spojrzeniem itd. Wiedziałem jednak co to padaczka i że jeszcze 2 minuty i wszystko powinno być dobrze. A co do Twojego przypadku to myślę że miałem równie dużo "pracy" i spisałeś się świetnie! [odpowiedz]
  6. photo vee fajne! 
  7. photo emendelski fajne! 
  8.  
#drogiflakerze #pierwszapomoc Będąc wczoraj w #Biedronka stałem już pod kasami, gdy nagle ktoś głośno wykrzyknął "Niech ktoś wezwie lekarza". Wyszedłem od kas i zobaczyłem że pomiędzy regałami leży kobieta i cała się trzęsie. Padaczka myślę. Jakiś prawidłowy odruch we mnie się odezwał, gdyż jako pierwszy (i chyba jedyny) podbiegłem od razu do kobiety, złapałem za głowę i przytrzymałem pomiędzy swoimi nogami. Jednak będąc i tak w niezłym szoku, widząc jak kobiecie co raz gorzej oddychać oraz jak "wykręcając" oczy momentami spoglądała na mnie jak śmierć zapomniałem co jeszcze powinienem zrobić. M.in nie odpiąłem jej kurtki i nie zdjąłem szalika co pomogłoby jej oddychać - na szczęście o tym pomyślała pracownica Biedronki. Nie rozumiem tylko dlaczego nikt nie wyjął telefonu, mimo że kilka razy pytałem czy ktoś już dzwoni. Tu kolejny błąd, gdyż powinienem wskazać konkretną osobę i kazać jej zadzwonić po pogotowie. Po jakimś czasie po karetkę zadzwonili pracownicy Biedronki.
  1.  
  2. photo vee Zanim ta przyjechała, kobiecie atak minął. Była kompletnie zamroczona i zaskoczona. Nie wiedziała co się stało, kim jesteśmy, gdzie się znajduje. Prawdopodobnie był to jej pierwszy atak. We wszystkim bardzo dziwi mnie postawa jedynego mężczyzny z obsługi - ochroniarza. Wyglądał jakby obce było dla niego słowo "pierwsza pomoc". W niczym nie pomagał, chyba tylko poproszony pomógł kobietę usadzić na krześle. Również gdy przyjechało pogotowie, to ja odszedłem od kasy (mimo że właśnie płaciłem), otworzyłem im drzwi i wskazałem gdzie jest poszkodowana i że to był chyba atak padaczki [odpowiedz]
  3. photo vee Była to moja pierwsza w życiu taka sytuacja. Trzeba działać szybko, wiedzieć dokładnie co i jak zrobić. Ponieważ żadko zmuszeni jesteśmy udzielić pierwszej pomocy, szybko zapominamy o podstawowych zasadach - ja również. Ze względu na to postanowiłem utworzyć tag #pierwszapomoc oraz odpowiednią historyjkę. Publikował będę informację o tym jak reagować w różnych przypadkach. Liczę również na wpisy, w których opiszecie swoje tego typu przeżycia - tak aby promować wiedzę i nie bać się udzielić pierwszej pomocy tym którzy tego potrzebują. [odpowiedz]
  4. photo vee dodałem tego flaka do historyjki:Pierwsza Pomoc i Ty 
  5. photo bobiko @vee brawo. i tak powinno się robić. [odpowiedz]
  6. photo emendelski zdecydowanie brakuje oceny wpisu: brawo. @Vee - nie zazdroszczę Ci sytuacji, ale i tak zazdroszczę Ci zimnej krwi i tego, że byłeś w stanie tak pomóc. [odpowiedz]
  7. photo kubaz93 @vee "podbiegłem od razu do kobiety, złapałem za głowę i przytrzymałem pomiędzy swoimi nogami" - rozumiem, że leżała na wznak? [odpowiedz]
  8. photo vee @kubaz93 - tak. [odpowiedz]
  9. photo anakh @kubaz93 - udrożnić drogi oddechowe uwenyualnie włożyć grzebień między zęby
    głowa lekko odwiedziona do tyłu witaj w klubie też mnie to spotkało [odpowiedz]
  10. photo kubaz93 @vee trochę niebezpieczne, bo jeśli to była padaczka, to mogła udusić się np. własnymi wymiocinami, ale plus za reakcję [odpowiedz]
  11. photo bobiko @vee - w przypadku epilepsji należy sprawdzić czy nie ma nic w ustach (żeby się nie udusiła) no i tak jak @anakh pisze - włożyć coś między zębami - patyk grzebień by nie odgryzła np. języka. na szczęście nie miałem takiego przypadku.. [odpowiedz]
  12. photo vee @anakh no niestety nic nie wkładać między zęby... ale o tym i innych możliwych błędach jeszcze będzie tu pisane :) [odpowiedz]
  13. photo kubaz93 @anakh byle nie wkładać palca [odpowiedz]
  14. photo emendelski @anakh - nie wolno nic wkladac miedzy zeby, nalezy delikatnie odchylic glowe, by uniemozliwic odgryzienie jezyka. @Vee szykuje sie najbardziej praktyczna historyjka w dziejach #Flaker.a [odpowiedz]
  15. photo bobiko hm. to moze warto się wzajemnie powymieniać doświadczeniami i rozliczać się z błędów... W każdym bądz razie - lepiej jest cokolwiek robić i uszkodzić niż nic nie robić. [odpowiedz]
  16. photo anakh @vee - siostra - pielęgniarka udzielała pomocy obserwatorów więcej niż ...ustawa przewiduje potem zanosiliśmy do karetki bo to na peronie SKM było [odpowiedz]
  17. photo vee @bobiko po to właśnie jest ta historyjka :] I jak widać potrzeba społeczna jest duża... bo niby coś wiemy, coś tam nas uczyli np. w LO ale często te wszystkie zalecenia zmieniają się co roku ;P zgadzam się z tobą i @fanatyk że lepiej jest zrobić coś niż nic. [odpowiedz]
  18. photo anakh 1. Zachowaj spokój. Większość napadów ustępuje samoistnie w ciągu 2-3 minut.
    2. Jeżeli chory zanjduje się w miejscu niebezpiecznym np. na ulicy, zapewnij mu bezpieczeństwo. Aby uniknąć obrażeń połóż głowę na miękkim podłożu.
    3. Ułóż chorego na boku - taka pozycja chroni przed zaksztuszeniem się, ale nie próbuj go przytrzymywać.
    4. Nigdy NIE WKŁADAJ choremu żadnych przedmiotów DO UST - to nie pomaga a może doprowadzić do urazów podniebienia, ust i zębów.
    5. Po napadzie chory może być zamroczony przez 5-30 min. Zostań przy nim tak długo, aż jego stan wróci do normy.
    6. Nie podawaj żadnych leków ani nic do picia i jedzenia.
    7. Sen po napadzie jest zjawiskiem naturalnym i korzystnym dla chorego.
    8. Jeżeli napad przedłuża się dłużej niż 5-7 min. to zawiadom Pogotowie 999 [odpowiedz]
  19. photo bobiko @vee jednak istnieją podstawy podstaw, o czym przekonałem sie osobiście w moim przykładzie.. sprawdzić czy ma złamania, czy oddycha [odpowiedz]
  20. photo vee jasne że tak :] teraz np. czytam, że podczas ataku może nastąpić bezdech co jest naturalnym objawem więc nie koniecznie należy od razu przechodzić do sztucznego oddychania. [odpowiedz]
  21. photo jacek W takich sytuacjach uderza adrenalina, człowiek nie jest pewien co zrobić i jak to zrobić dobrze. Uważam, że postąpiłeś słusznie. Mała dygresja. Czytałem wczoraj o człowieku, który przeżył trzęsienie ziemi na Haiti dzięki aplikacji na iPhone z instrukcją pierwszej pomocy. Warto się wyposażyć w takiego appa. [odpowiedz]
  22. photo kubaz93 ważne jest też żeby kierować polecenia do konkretnych osób i najlepiej w tonie wojskowym. wtedy widzimy czy ktoś zareagował czy nie. gdy kierujemy ogólna prośbę, to nikt sobie z tego nic nie robi, bo myśli "a ten obok zadzwoni" [odpowiedz]
  23. photo vee dokładnie tak było :/ ja nie wiem jak można pozostać tak obojętnym. zawsze pierwszy dzwonie w takim wypadku albo jak np. widzę pożar. tu zareagowałem i zatelefonować było mi ciężko. [odpowiedz]
  24. photo bobiko @vee - strach jest paraliżujący. szok blokuje myślenie. potem gdy jest po wszystkim...sie zastanawiasz czy warto było itp [odpowiedz]
  25. photo tigga @kubaz93 - true. Złota zasada - pokazać palcem, zawołać "ej ty w w czerwonym" i wydać polecenie. W takich sytuacjach ludzie nie reagują nie tylko ze względu na znieczulicę ale też po prostu nie wiedzą co mają zrobić. Są też w takim stresie, że jakbyś powiedział "zrób domek z kartonów" to by to zrobił... [odpowiedz]
  26. photo SzyderczyCyc fajne! 
  27. photo e-komers brawo dla tego Pana, tak btw. zbieram się już od roku na BLS i coś się nie mogę zebrać. fajne kursy i każdy powinien coś takiego zaliczyć moim zdaniem. [odpowiedz]
  28. photo tomaszrondio gdzie dają takiego appa na iphone? Chciałbym go zawsze przy sobie mieć. p.s. brawo kudłaty!! [odpowiedz]
  29. photo gyan fajne! 
  30. photo ahilles107 dobrze z głową zrobiłeś, trzeba było udrożnić drogi oddechowe. A sposób na to żeby ktoś zadzwonił jest taki - "Pani w zielonej kurtce, Tak Pani (kurwa - opcjonalnie), proszę zadzwonić pod numer 112 i zgłosić atak padaczki u kobiety po 30 w biedronce(na jakiej ulicy)" gratulacje ;) ja zbieram sie juz od roku na zakup apteczki podręcznej (takiej jakie janysport produkuje). [odpowiedz]
  31. photo jesy200 Hello dear happy weekend my name is jesy please can you reply back to me now so that we can know each order very well ok.please here are my email address (jesy_iperei@yahoo.co.uk) i will give my pictures and details when i receive a responds from you [odpowiedz]
  32. photo Grt_Studio Ja tylko swoje 3 grosze ;) a. nie dzwonimy pod numer 112 - tylko konkretnie policja, pogotowie lub straż ( numer ten przewidziany jest dla dużych akcji, po prostu możecie się nie dodzwonić) b. ja bym nie przytrzymywał głowy (może sobie kark skręcić przy silnym ruszeniu) - bardziej tak jak @anakh napisał na boku i docisnąć do ziemi, podłogi c. ludzie to idioci jak masz liczyć na kogoś to licz na siebie szybciej zareagujesz niż wyznaczysz osobę w tłumie ;) (sprawdzone) d. postaraj się w miarę możliwości zachować czystość - czasami taki ranny może krwawić - wystarczą dwie foliówki made in biedronka ;) żeby czymś się nie zarazić jak nie masz rękawic ;) i spokój dużo spokoju :) [odpowiedz]
  33. photo emendelski @Grt_Studio - a) 112 przewidziany jest do wypadków, wtedy gdy potrzebujemy pomocy więcej niż jednej służby lub gdy dzwonimy z komórki b) wbrew pozorom potrzeba bardzo silnego ruchu, żeby sobie samemu skręcić kark. Należy odchylić głowę, przytrzymać między kolanami, a rękami oprzeć się o barki poszkodowanego - dzięki temu upewnimy się, że nie zrobi sobie krzywdy. [odpowiedz]
  34. photo Grt_Studio @emendelski - u nas województwo lubuskie 112 totalnie się nie sprawdza, dzwoniłem sam kilkanaście razy i jest lipa straszna, może w większych miastach, ale u nas po prostu nie odbierają tego telefonu... [odpowiedz]
  35.