- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
kkarpieszuk nie wiem jak jest z gryzieniem sie windowsow (ale jak piszesz sam wiesz co i jak) ale linuksy zawsze trzeba instalowac na koncu, jesli nie chce sie miec problemu. windows zwyczajnie olewa partycje linuksowe (tak przynajmniej bylo do xp) i nie dodaje je do swojego bootloadera. linux za to wykryje windowsy i doda je do listy [odpowiedz]
-
kkarpieszuk a tak bajdełej, masz przynajmniej 2GB ramu? to zamiast instalowac oddzielnie moze lepiej uzyc virtualbox. instalujesz jeden system, a w nim w okienku (ktore da sie maksymalizowac) dwa pozostale. ale to oznacza ze rownoczesnie beda dzialac dwa systemy, a co za tym idzie dzielic zasoby miedzy siebie (ram, procesor...) [odpowiedz]
-
saleen @kkarpieszuk - próbowałem już wirtualizacji i innych rzeczy ale teraz mam ochotę sprawdzić jak się sprawuje lunix bez "jarzma" windowsa. A moja maszyna to: athlon 4600+ (2,4 GHz na procek) 2 GB DDR2, GeForce 9600 GT i dysk 250 GB [odpowiedz]
-
wsl Osobiście nie instalowałbym XP -- zwirtualizowałbym go w siódemce i miałbym dzięki temu do niego dostęp i z 7 i z Linux'a. [odpowiedz]
-
SzyderczyCyc a po co? [odpowiedz]
-
wsl @SzyderczyCyc - nie wiem po co -- przyjmuję założenie z głównego wątku, że w ogóle chcę mieć gdzieś XP. [odpowiedz]
-
saleen zakończyło się na instalacji xp -> 7 -> ubuntu i wszystko ładnie śmiga :)
dzięki za pomoc [odpowiedz]
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
Ładuję...



