Ładuję...
photo
zaloguj się i wrzuć coś ciekawego na flakera

piątek 8 stycznia

aktywność użytkownika
photo

niedziela 6 września

aktywność użytkownika
photo
Tak przypomniał mi się ten tekst przy okazji dyskusji na temat #codility i różnych technik rekrutacyjnych: Round Manhole Covers, or: If Richard Feynman applied for a job at #Microsoft - hebig.org/blog hebig.org/blog/003029.php inne wpisy na ten temat
  1.  
photo

sobota 5 września

aktywność użytkownika
photo
Po przemyśleniu zdałem sobie sprawę, że #codility jako metoda presecreeningu i *wstęp* do właściwej rozmowy technicznej wcale nie musi być takie złe. Zastanawiałem się skąd się wzięła moja początkowa bardzo nieprzychylna reakcja i dochodzę do wniosku, że sporą część winy ponosi interfejs kandydata. Połączenie ograniczenia czasowego, nieoczywistego UI (niby jest pomoc, ale na jej oglądanie zużywa się czas, a zegar tyka) i próby programowania w przeglądarce zamiast w prawdziwym edytorze (do czego interfejs zachęca) jest *potężne*... Dla mnie to było jedno z najbardziej traumatycznych user experience ostatnich lat (chyba tylko USOS to przebija)... Znamienne jest to, że w prezentacji autor kod *wkleja*, a nie wpisuje...
  1. photo szopa @13marcin - "szybko, mamy dziesięć minut na napisanie algorytmu, w przeciwnym razie wybuchnie bomba! i musi działać liniowo, bo jak będzie kwadratowo to nie zdążymy wszystkich ładunków rozbroić!" - póki co nie miałem zbyt wiele takich sytuacji w swojej (niezbyt długiej, co prawda) karierze :P A tak bardziej na poważnie, to jest jeden ficzer dzięki któremu użyteczność codility wzrosłaby dla mnie bardzo mocno, mianowicie zadania postaci: "ten kod miał robić to i to. niestety, nie działa poprawnie. popraw go tak aby działał dobrze" - to już dużo bardziej sprawdza kryteria na podstawie których oceniłbym potencjalnego pracownika. oczywiście, takie zadania bardzo trudno przygotować i mierzenie wyników uczestników może być trudne (bo prędkość działania jest nieistotna). [odpowiedz]
  2. photo 13marcin @szopa - ciekawy pomysł, i chyba nawet wykonalny - zgłębimy temat, dzięki :) [odpowiedz]
  3. photo jakacki @szopa - dzięki za feedback; ciekawy jest pomysł na ficzer "to i tamto nie działa, popraw by działało", będziemy na pewno kombinować w tym kierunku. W pewnym zakresie już go realizujemy podając (a) wynik kompilacji (dzięki czemu masz pewność, że nie zaliczysz wpadki na takiej głupocie jak zgubiony średnik) oraz (b) poprawność działania na teście przykładowym (żeby ograniczyć szanse wpadki np. na zapomnianym "return", mylnym zrozumeniu treści itp.). [odpowiedz]
  4. photo Mekk Mechanizmy testowania kodu (przynajmniej wyniku i czasu) ma pl.spoj.pl inne wpisy na ten temat
    Wyforkowali ostatnio też cuś, czego jeszcze nie obejrzałem - scarky.com inne wpisy na ten temat  [odpowiedz]
  5. photo szopa @jwr - jeśli rekrutacja programisty jest ciężkim kawałkiem chleba, to rekrutowanie tech leada (i w ogóle na jakiekolwiek stanowisko kierownicze) wydaje się być o rząd wielkości trudniejsze. jedyne, co mi przychodzi do głowy to długie rozmowy, referencje wspólnych znajomych, czytanie starego kodu z projektów open source: czyli same rzeczy, które są kosztowne i czasochłonne. i zapewne zupełnie nie skalują się przy firmie takiej jak #Google[odpowiedz]
  6.  
  7. pokaż wszystkie komentarze
photo
Przyjrzałem się dokładniej #codility. Część problemów które mnie poprzednio zirytowały wynika z mieszanki kiepskich defaultów (bardzo mało czasu na rozwiązanie zadania) i błędów w interfejsie użytkownika (nie da się limitu czasu zmienić, a kwestia informowania kandydata o mijającym czasie jest rozwiązana w sposób wyjątkowo denerwujący), ale to jest akurat proste do poprawienia. Tym niemniej, wciąż pozostaję *bardzo* sceptyczny wobec całej idei automatyzacji oceny umiejętności programistycznych, nawet jeśli miałoby to służyć jedynie najbardziej wstępnej selekcji. (Spostrzeżenie poboczne: w przeglądarce nie da się programować, bez #emacs.ów i shella pythonowego zupełnie głupieję.)
  1. photo Mekk Kiedyś próbowałem się bawić topcoderem, skończyłem pisząc w emacsie i robiąc copy&paste. [odpowiedz]
  2.  

piątek 4 września

aktywność użytkownika
photo
codility.com inne wpisy na ten temat #codility - maszynowe ocenianie umiejętności programistycznych? nie zdążyłem dokładnie obczaić, ale nie brzmi to najlepiej. co więcej, na filmiku webaplikacja pokazuje, że kod ma kwadratową złożoność obliczeniową... nie chcę przedwcześnie oceniać, ale wygląda na niezły #wtf?!. jak już rozwiązali problem stopu to może spróbują sił na perpetuum mobile... Krótka lista #seedcamp? Hm...
  1. photo szopa @marcinkaszynski - nie zgadzam się. choć zadawanie problemików algorytmicznych jest jak najbardziej sensownym podejściem przy rekrutacji, to codility ocenia trochę nie to co trzeba. bo w tych problemikach tak naprawdę nie chodzi o uzyskanie poprawnych odpowiedzi, a o możliwość ocenienia sposobu myślenia kandydata i jego podejścia do rozwiązywania problemów. a codility raczej nie będzie potrafiło rozróżnić off-by-one error od poprawnego składniowo chaosu. wreszcie, rekrutacja jest procesem na tyle krytycznym, że nie należy na nim oszczędzać. choć oczywiście lepiej nie przedobrzyć. proces rekrutacyjny w Google jest na tyle uciążliwy dla uczestików, że odnosi się wrażenie braku szacunku wobec kandydatów... [odpowiedz]
  2. photo szopa @ms - w zaparte po filozoficznemu? ślicznie... [odpowiedz]
  3. photo Mekk Kluczowe zdanie jest przecież na głównej stronie. Cytuję: HR specialists with no technical background use Codility for screening technical skills of programming job candidates.
    I wszystko jasne. [odpowiedz]
  4. photo Mekk (a znając USA, jeśli tool się upowszechni, to pojawią się bryki i szkolenia z przechodzenia codility) [odpowiedz]
  5. photo szopa flaker.pl/...lem-sobie-sprawe-ze-codil... inne wpisy na ten temat  [odpowiedz]
  6.  
  7. pokaż wszystkie komentarze