Zrazy z dzikaSzedł stary Pałąk po lesie dumając, co dzień ten przyniesie: czy z procy ustrzeli wiewiórkę, czy weźmie na sposób przepiórkę, czy też borsuka na strzępy rozniesie. Wziął z sobą skakankę, by z rana poćwiczyć skikaniem kolana. Aż nagle z chaszczów dzik smyk! w skakankę zaplątał się w mig, bo ta skakanka to była druciana.No dobra, bez jaj. Dzika dostałem od dobrych ludzi, co są myśliwymi, więc żadnego kłusownictwa nie było. Pomijając kwestię... #KuchniaPolska#Wołowina#Dziczyzna#Przepis