środa 12 maja
- dodaj komentarz
-
oceń wpis
- linkuj
- dodaj do historyjki
-
tomek_koszulkowo @Vitax - plus za reakcję (moje testy w ciągu weekendu:) ) [odpowiedz]
-
grzesio @Vitax - dzięki za reakcję. Doskonale zdaję sobie sprawę co to jest syrop. Nadal uważam jednak za wielkie przegięcie i manipulację (nie tylko firma Tetley z resztą to robi) nazywanie syropu "Żurawina & Malina", w którym praktycznie nie ma soku malinowego, nie mówiąc już o żurawinowym. I to nie jest "pozornie" mniejsza ilość, ale śladowa, że tak powiem niewykrywalna. [odpowiedz]
-
Vitax @obserwator75 - żeby uzyskać 0,5 litrową butelkę syropu malinowego o takiej konstystencji, jak syropy sprzedawane w sklepach, potrzeba 4-5 kg malin, dodatkowo na każdy kg owoców potrzeba 1 kg cukru, a to oznacza cenę w okolicach 50 zł
@grzesio - tak jak pisałem wcześniej, nie jest to manipulacja, ze względu na to, że to właśnie te składniki decydują o smaku i aromacie syropu, ale zwracasz uwagę na bardzo ważny problem, świadomi konsumenci powinni czytać etykiety produktów! [odpowiedz] -
grzesio @Vitax - buaua, dwadzieście pięć setnych procenta zagęszczonego soku malinowego (65%) niby decyduje o smaku. To zapraszam do siebie, zrobimy prawdziwy test. W jednej szklance będzie syrop "Malina & Żurawina" z wodą, a w drugiej to samo plus 5 razy więcej zagęszczonego 65% soku malinowego. Jak przedstawciel Tetleya rozpozna smakiem, który jest który, otrzyma ode mnie skrzynkę dobrego wina. Btw, LITR soku malinowego z 50% zawartością cukru otrzymuje się z max 2 kg malin. Wiem, bo robię dużo takiego soku na zimę każdego roku. No doprawdy nie znoszę wciskania kitu. Nie czepiałbym się, mam alergię na takie ściemnianie. [odpowiedz]
-
galant dodałem tego flaka do historyjki:flaktesty
- pokaż wszystkie komentarze (16)
Ładuję...
